Czarnek grzmiał z mównicy sejmowej. Tak nazwał Czarzastego
Podczas czwartkowych obrad Sejmu wiceprezes PiS Przemysław Czarnek w ostrych słowach podsumował ostatnie wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego. Skrytykował przy tym propozycję resetu konstytucyjnego. – Reset w tej izbie oznacza dogadanie się z zamachowcami. Reset w tej izbie oznacza grubą kreskę na wzór 1989 r. Reset w tej izbie oznacza zdradę stanu. Reset w tej izbie oznacza przywrócenie prawideł nauki radzieckiej, której nie trzeba już przywracać, bo ci ludzie, tak jak radzieccy naukowcy, dokonali rzeczy niemożliwej – z 15 zrobili 12, z 10 zrobili 8. Wszystko po to, żeby zagarnąć teraz Sąd Najwyższy, żeby przejąć funkcję pierwszego prezesa Sądu Najwyższego, żeby przejąć funkcję przewodniczącego Trybunału Stanu, żeby wciągnąć nas w strefę euro, żeby zlikwidować polską monetę, polskiego złota, polską suwerenność monetarną – stwierdził.
– Wszystko po to, żeby zdjąć z urzędu prezydenta, żeby ten człowiek radziecki był pełniącym obowiązki prezydenta i wprowadził wszystkie wasze bezeceństwa – mówił dalej Czarnek, wskazując na marszałka Włodzimierza Czarzastego. – To jest nauka radziecka. Wy na przykładzie tego Sejmu chcecie robić z nimi reset? Zróbmy wybory przedterminowe, wtedy będziemy robić resety – wezwał kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. – Dziękuję serdecznie, panie premierze – odpowiedział sarkastycznie Czarzasty.
PiS zapowiada powołanie specjalnego zespołu
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński zapowiedział powołanie zespołu parlamentarnego ds. rozliczenia zamachu na konstytucyjny organ państwa i zamachu stanu, który ma zbadać działania rządu Donalda Tuska m.in. wobec Trybunału Konstytucyjnego. Lider PiS wskazał, że politykom Koalicji Obywatelskiej grożą bardzo surowe konsekwencje.
– W tym zespole mają uczestniczyć posłowie, senatorowie, bo to wymóg przepisów prawa odnoszący się do tej instytucji, ale także chcemy zaprosić ludzi, którzy zajmują się prawem, czyli prawników, wybitnych prawników, najlepiej z różnych państw, aby nadać temu wymiar międzynarodowy – wyjaśnił Kaczyński.